poniedziałek, 12 marca 2012

Zdałam:))))

Kochani...
serdecznie Wam dziękuję za słowa wsparcia, otuchy i życzenia powodzenia:) Egzamin ex universa theologia zdany!!!Jechałyśmy razem z Magdą , troszkę z duszą na ramieniu...Ale udało się. Teraz tylko obrona pracy i MGR mogę pisać przed nazwiskiem:)))) Niewielkie to ma dla mnie znaczenie kto co ma napisane przed nazwiskiem, ale...chcę się tym cieszyć przez chwilę...Bo mam poczucie czegoś ukończonego. Studia trwały sześć lat, taka ich formuła, sporo czasu...Wiele się wydarzyło...

Miałam plan by dziś popracować troszkę...Poczytać książki zaległe, uzupełnić sklepik(dostaję od Was pytania o dostępność naszyjników z poprzedniego posta, bo nie ma ich w sklepiku...TAK, są dostępne z kilkoma wyjątkami, nie zdążyłam ich umieścić w sklepiku po prostu...:( ), zacząć robić kolejne rzeczy...Ale moje panieńki zdecydowały inaczej...Jedna przez drugą krzyczały, starsza nie chciała iść spać, młodsza również...Teraz zasnęły więc mogę być chwilę z Wami...Macierzyństwo to stany graniczne...Ale to temat na osobny post...

Dziś, Kochani, chciałam Wam pokazać kolczyki dla Moniki:) Podobne już kiedyś robiłam. Spodobały się więc powstałykolejne, różyczki mają inny odcień...


Kolejne kolczyki to sztyfty nieco ludowe:)


I pierścionki. Z garbusem:) (marzy mi się garbus, wiecie?Taki śliczny, tylko mój...Tylko gdzie ja zmieszczę w niego całą rodzinę?:) Marzenie z cyklu "trudne do spełnienia"...Taki zielony...Albo czarny...Śliczny taki...śmierdzący benzyną;)))) Tak pięknie warczący...:) Każdy ma jakiegoś bzika...:) ) To chociaż pierścionek dzisiaj...Garbulek w wersji black-white...



Przesyłam Wam początki wiosny...








Wciąż zapraszam na CANDY. Dziękuję jeszcze raz za moc życzeń...:***



poniedziałek, 5 marca 2012

Hurtownia wisiorków mi się stworzyła:) I zaległe podziękowania:)

Kochani...
serdecznie Wam dziękuję za tyle życzliwości w komentarzach pod poprzednim postem. Bardzo umacnia fakt, że jest Ktoś, że są Ktosie po tamtej stronie:) I że wysyłają dobre myśli:))) Od razu może sprostowanie. Egzamin mój sobotni to nie obrona pracy mgr, jeszcze nie:) to egzamin kończący studia,podsumowanie całych sześciu lat(bo tyle lat trwają te studia). Do obrony jeszcze troszkę czasu zostało:)
A dziś chcę podziękować, choć już częściowo to zrobiłam, dziewczynom za bilety dla Synka. Pokażę Wam część kolekcji Tyle udało mi się wyprosić od Syna żeby móc zrobić zdjęcie:)


Wszystkie są od Was, z różnych miast, z różnych część Europy. Dziękuję. Dowiedziałam się, że Mariola poleciła by Jej koleżanki ze studiów(gospodarka przestrzenna) zbierały, zbierały, zbierały...To się dziś dowiedzą po co zbierały:) Marta D., Marta W., Patrycja, Kasia D.,Karolina, Natalia, Paulina, Kasia J.,
Ania G., Marta P.- dziewczyny!!!!!Wielkie dzięki Wam:) I Tobie, Mariola, jeszcze raz dziękuję:)))

Zarażona wirusem, który zwie się "biżuteria retro" nie mogę przestać robić wisiorków, pierścionków, kolczyków. Metoda z pozoru prosta, dająca szybki efekt, fajną biżuterię. Można jednak popełnić kilka błędów, które psują efekt...Gdyby któraś z Was chciała spróbować, piszcie!Zrobię jakiegoś tutka może?Albo polecę Wam dobre produkty?Kolekcja na dziś:) 

Wisiorki brokatowe...





Ptaszynki...




Paris...


Ludowy...


Romantyczny...



Motylkowy...


Broszki...





Wisiorki zegarowe...



Motylkowy wisiorek...


Pierścionek...



Muzyczny z kluczykiem...


Znów brokatowe wisiorki...



Kolczyki sztyfty...


Kolczyki zegary...


Część grafik pochodzi z The Graphics Fairy :)

Nie po kolei...Ale nie mam czasu już ustawiać od nowa:( Dzieci wzywają...

Udało nam się być na koncercie SDMu w sobotę. Podobno filharmonia łódzka ma kiepską akustykę...(prawda Sylwia?:) ) Mnie jednak było pięknie...Do załogi po latach dołączył Roman Ziobro. Jego gra na kontrabasie dodała głębi...Wojtek Czemplik i Jego skrzypce...Można zamknąć oczy i uciec daleko...Świat dźwięków...I wokal Krzyśka Myszkowskiego...Dojrzalszy...Mocny. Powędrowałam do krainy ciszy i wspomnień...Potrzebne...Za to mój Mąż...hm...miał dodatkową atrakcję:))) Otóż, Pan siedzący obok mojego K...no i jak to powiedzieć...?Bardzo się wczuwał w każdą piosenkę...Pełnym głosem towarzysząc Myszkowskiemu...Szkoda, że Myszkowski i wyżej wymieniony Pan śpiewali w dwóch innych całkowicie tonacjach:))) I Panu muzyka absolutnie nie przeszkadzała...On miał swoje dźwięki, swój świat...:))) Mówiąc wprost: Pan fałszował niemiłosiernie:))) Więc było wesoło:))) Koncert był szalenie udany...Było pięknie...

Pewnie "zobaczę się"z Wami dopiero po moim egzaminie, po weekendzie...
Życzę Wam więc dobrego tygodnia. A dziś pięknego wieczoru...


Serdeczności.j.

czwartek, 1 marca 2012

Nauka...nauka...nauka...

Uczyć się muszę...Dużo tego...A czasu mniej...I możliwości skupienia też maleńko...Ale cieszę się bardzo, że mogę się uczyć. Że dotrwałam do końca. I że za chwil kilka będę mogła pisać sobie przed nazwiskiem MGR...:) Jakie to ma znaczenie?Dla mnie niewielkie. To znak pewnego etapu w moim życiu. Ten etap dał mi zawód, dowiedziałam się czegoś o sobie..Sześć lat pracy. Bo moje studia trwały sześć lat.:) I ludzi poznałam świetnych:) Ale póki co jeszcze kilka zjazdów, obrona pracy mgr więc trwam jeszcze w życiu studenckim;)))

Dzieci zdrowe, cieszy to bardzo...Bo wirusy panują...Aż się boję...Ale trzymamy się dzielnie...:)

Życie jest zaskakujące...Doskonale o tym wiemy wszyscy. Ale wciąż dajemy się "złapać":) Przede mną dwa spotkania w najbliższych dniach. Myślałam, że te drzwi mam już pozamykane, że coś się skończyło...Nagle okazuje się, że nie...A we mnie i strachu troszkę i radości...Takie klimaty dziwne we mnie ostatnio. Muzyki mi trzeba. Dobrej, łagodnej, żeby się w niej skryć. Wczoraj pewna wiadomość mną zachwiała...Stąd tęsknota za dźwiękiem i słowem. Taka ucieczka. Poczekam aż będę mogła ukraść chwilę i spróbuję oddech złapać.

Dziękuję, że jesteście. Są nowi obserwatorzy, jak fajnie:) Witam Was serdecznie:) Zapraszam oczywiście na CANDY :)

Pisałam jakiś czas temu o akcji jaką urządziła Magda z tworzymyinaczej-pl.blogspot.com Chodziło o bilety tramwajowe i PKP dla mojego Syncia który, no trzeba to powiedzieć, jest fanatycznie rozmiłowany w pociągach i tramwajach. Zbiera wszystko związane z tematem:) Nie uwierzycie, ale bilety przychodzą do nas do tej pory!!!Nie mogę się nadziwić, że ktoś pamiętał, że chciało mu się zbierać bilety dla nas, że poszedł na pocztę...Fantastyczne!!!!Jestem Wam bardzo wdzięczna!!!Wiem, że Mariola (która zrobiła nam ostatnio wielką niespodziankę śląc paczuszkę pełną biletów) zaangażowała do tej akcji wiele dziewczyn...Bardzo dziękuję każdej z Was, za każdy bilecik:**** Bilety przywędrowały także od Agnieszki:))) Zajrzyjcie TU :)  Agnieszko, dziękuję Ci za trud, za zaangażowanie, dziękuję:***
A biletów Wam nie pokaże bo...są głęboko schowane u Syncia w pokoju:))) Strzeże ich...:)

Biżuterii retro ciąg dalszy:)
Wisiorki...






I pierścionek...Pierwszy mój retro:)




Szafeńka na klucze, morska taka wyszła...:) Mąż mój mówi, że ukradłam ją ze starej latarni morskiej:) Oczywiście, że tak:))) W wolnych chwilach zwiedzam latarnie morskie i kradnę domki na klucze:))))



Krzywo sfotografowana:) Jak i naszyjniki:) Coś mi się musiało skrzywić widzenie:))) Od tej nauki:))))) 


A na to, Drodzy Państwo, czekamy, prawda???












Dobrej nocy dla Was:))) Dla mnie to dopiero początek wieczoru:) Dzieci śpią, ja idę poćwiczyć troszkę:)