Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sekretarzyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sekretarzyki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 sierpnia 2011

Mówisz i masz:)

Sekretarzyk dla Mamy, bo chciała:) To ma:) We fiolecie miał być i troszkę w beżu.



A ja szukam tego co mi na początku nie powiedział, że Dzieci to tak trudna sprawa...O ciąży też nie wspomniał, że mdłości, że słabo, że boli krzyż...Z drugiej strony, że to wszystko cudowne i piękne i ważne to też nie pisnął słówka...
Mój Syncio ( lat dostojne sześć...) jest na etapie pełnych buntu i goryczy pytań w stylu: A dlaczego wy zawsze...? A dlaczego ja nigdy...? A czemu zawsze musimy...? A dlaczego dziś nie możemy...? Ja to nazywam pre-dojrzewaniem:) Duży jest i dzielny i dużo wie o życiu przecież...No i radzi sobie...I w ogóle...To o co ten hałas? Ale niech mu się zgubi ulubiona maskotka...Jaki malutki...Mamusi chłopczyk:))) 
Czytam, obserwuję, słucham (jej, ile to człowiek potrafi...) całą tę dyskusję o GMO, żywności modyfikowanej genetycznie...Zainteresował mnie temat ekologicznej żywności i tzw. "ekologicznego stylu życia"...Dlaczego "tak zwanego"? Bo jakoś boję się, że fajnie jest dziś powiedzieć: ja tylko ekologiczne...Boję się, że za tym idzie troszkę moda, trend...Ale zdania nie mam jeszcze...Co myślicie?
Buziaki...

sobota, 19 lutego 2011

a jednak:)

Łódź dziś śniegowo-zimowa...A ja walczę z ciągłym przeziębieniem:( I tęsknię już za wiosną...Chociaż podobno nie ma złej pogody, marzę o śpiewie ptaków, kwiatach, zieleni...I sukienkach w kwiateczki...Się rozmarzyłam:) Dobrą stroną zimy są wieczory z kawusią albo herbateczką no i sanki oczywiście...
Udało mi się coś nie-kwiatowego poczynić!A jednak...:)

Sekretarzyk...


Szafeczka na klucze...

Półka na przyprawy...