czwartek, 15 maja 2014

...odpowiedzialność...

Może to zawirowania ostatnich dni, tygodni,miesięcy...może sama nie wiem co...sprawiło że jakoś mi bliżej do myślenia o tym jak bardzo powinniśmy być odpowiedzialni za to co robimy, mówimy...za tego kogo oswajamy...Nie wolno nam patrzeć tylko na jedną stronę, bo ja tak chcę...Trzeba nam chyba jakiejś wrażliwości, wyczucia czy druga strona jest gotowa na taki a nie inny ruch z naszej strony...Słowem, obserwuję bardziej i mocniej ostatnio.Bo sama na własnej osobistej skórze doświadczyłam jak to jest być tą stroną nie bardzo braną pod uwagę...Podnoszę się...Powoli...Oddycham...

W tak zwanym międzyczasie...
Labradoryt piiięknyyy...oprawiony przeze mnie sutaszem, toho, w towarzystwie łezki Swarovskiego.Lubię:)



Magnolia nam zakwitła:)))) Pierwszy raz:))) Ależ się cieszyliśmy:)))


Dziękuję Wam że zaglądacie, jesteście wciąż...


16 komentarzy:

  1. Odpowiedzialność za swoje czyny i słowa to podstawa, tak jak i ponoszenie konsekwencji za to czy są one dobre czy złe. Labradoryt zjawiskowy!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga...tak, przynajmniej z definicji...a labradoryt też mi się podoba:) długo myślałam jak go otulić:) pozdrowienia.

      Usuń
  2. Odpowiedzialność jest teraz nie w modzie. Wszystko ma być łatwe, bez zobowiązań. A potem jest zdziwienie, że to tak nie działa.
    Wisior piękny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania...coś w tym jest, niestety...dziękuję za dobre słowo.

      Usuń
  3. Lubię czytać to co piszesz... To nie tylko ładnie brzmiące słowa, lecz bardzo prawdziwe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie???A ja zawsze tak 'na kolanie' piszę...to co mi w sercu zagra...:))) dzięki, Nen...

      Usuń
  4. Odpowiedzielność czasem boli i dlatego niektórzy od niej uciekają...
    Wisior rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...boli...choć nie zawsze tych którzy przed nią uciekają...dzięki Agaja:*

      Usuń
  5. A ja jak do Ciebie zaglądam, to zawsze się uśmiecham z radości, że i młodsi niż ja myślą podobnie i że to codzienność a nie prehistoria. Dobrze, że jesteś. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Janeczko, dziękuję:) młodsi????nie rozumiem...dla mnie liczy się wiek ducha, a tu, sądzę że jesteśmy rówieśniczkami:) buziak

      Usuń
  6. Z oswajaniem tak już jest, nie można się jednak poddawać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...tak myślisz...?może...nie wiem...

      Usuń
  7. Hi, Really great effort. Everyone must read this article. Thanks for sharing.

    OdpowiedzUsuń

dziękuję Ci za komentarz:)